PAKA - Strona Główna
su
XX
XX
  • Skecze video
    • Stand-up Bez Cenzury - KATOWICE i KRAKÓW - 02.06.2013
    • Półfinały 29.PAKI
    • Kompania Kuflowa
    • Polska Akademia Kabaretu 2012 - Policja
    • ImproFest 2012 - wywiad z grupą Siedem razy Jeden
    • The Mischief - interview
    • ImproFEST 2012 - dzień 2
    • ImproFEST 2012 - dzień 1
    • Kabaret Młodych Panów - spotkanie w Empiku
    • POMÓŻMY ZWIERZĘTOM!
    • Grupa AD HOC zaprasza na II Improfest
    • Mischief Poland Promo
    • Wieczór Komedii Improwizowanej 29.10.2012
    • Polska Akademia Kabaretu 2012
    • Wieczór Komedii Improwizowanej
    • Kabaretus Fraszka i Joanna Kołaczkowska - Warszawa da się lubić (cz.2)
  • Skecze video
etiuda
Stowarzyszenie Promocji
Sztuki Kabaretowej "PAKA"

ul. Oleandry 1
30-060 Kraków

e-mail: paka@paka.pl
tel/fax: (12) 681 60 35
NIP: 677-22-92-023
ROTUNDA
PAKA » Nowości » 14. MAZURSKA NOC KABARETOWA - relacja 2012-07-16 19:40:59
14. MAZURSKA NOC KABARETOWA - relacja
14. MAZURSKA NOC KABARETOWA - relacja 14 lipca 2012 roku z pewnością zapisał się jako ważny dzień, zarówno w historii polskiego kabaretu, jak i Mrągowa. Tego dnia, podczas XIV Mazurskiej Nocy Kabaretowej, miało miejsce oficjalne otwarcie całkowicie odnowionego amfiteatru. Od pierwszej chwili zbierania się publiczności, było słuchać pełne zdumienia rozmowy dotyczące zupełnie nowej sceny. Przyznamy, że miałyśmy w związku z tym pewne obawy: zastanawiało nas to, czy ten amfiteatr sprosta wymaganiom tak wielkiej imprezy i odda niesamowity klimat, jaki oddawał dotychczas. Drewnianą, klimatyczną scenerię zastąpiono elementami metalowymi. Zniknęło także charakterystyczne drzewo na środku sceny. Zasiadając na ławkach amfiteatru (już wygodniejszych) stwierdzamy, że nie wygląd tworzy tak naprawdę klimat, ale ludzie - widzowie, którzy swój wakacyjny czas przeznaczają na udział w takim wydarzeniu oraz - a może przede wszystkim - artyści  oddający cząstkę siebie w celu podzielenia się dobrą energią z oglądającymi. Jesteśmy pewne, że ludzie w mrągowskim amfiteatrze się nie zawiedli...
Punktualnie o godzinie 19:30 ludzi przywitał Tomasz Jachimek, który skutecznie rozgrzewał publiczność zachęcając do wspólnej zabawy. Chwilę później część swoich umiejętności pokazał Ścibor Szpak - laureat Grand Prix 28. PAKI. Podczas swojego występu, przy pomocy lalek, opowiedział z humorem, jak należy zajmować się małymi dziećmi: jak je nosić, przewijać, czy usypiać. 
Wraz z godziną 20:00 rozpoczęła się zasadnicza część koncertu połączona z realizacją telewizyjną. W piosence prologowej mogliśmy usłyszeć członków kabaretu Rak oraz wybrańców z Kabaretu Młodych Panów, pod Wyrwigroszem, Limo, Jurki. Zachęcali oni do zapomnienia o wszystkich problemach i wzięcia udziału we wspólnej zabawie. Nie szczędzili słów w stronę publiczności ("wiedz, że najważniejszy widzu jesteś Ty!"). W towarzystwie śpiewających kabareciarzy, na scenie pojawili się także ich sceniczni koledzy i koleżanki wraz z Panią Burmistrz Mrągowa Otolią Siemieniec, która przecinając wstęgę w biało-niebieskich barwach miasta, oficjalnie otworzyła amfiteatr. Roześmiana widownia przywitała artystów gromkimi brawami. Tak rozpoczęła się pierwsza część kabaretonu pod przewodnictwem kabaretu Limo. 
Już w pierwszym skeczu gospodarzy tego odcinka, widzów zaskoczyło pojawienie się Ewy Błachnio zamiast Wojtka Tremiszewskiego, któremu tego dnia urodził się syn (gratulujemy!). Satyrycy pokazali humorystyczną wersję spowiedzi, a wspomniana wcześniej Ewa doskonale wywiązała się ze swojej roli. Chwilę później deski amfiteatru ponownie gościły Tomka Jachimka, który w swoim monologu skomentował kondycję polskich szpitali. Kolejnym gościem tej części był kabaret Jurki ukazujący rodzinę intelektualistów, która ma specyficzne trudności z adaptacją we współczesnym świecie. Do tego odcinka zaproszony został także Kacper Ruciński. Prowokującymi komentarzami na tematy damsko-męskie wywoływał skrajne emocje wśród siedzących widzów - od salw śmiechu po gwizdy. Dla złagodzenia sytuacji zanalizował zachowanie dzieci podczas rodzinnych wypadów do kina. Zapowiedzią kolejnego numeru była wolta muzyczna Abelarda Gizy związana z Konfucjuszem, która swoją formą wprowadziła widzów w zaskoczenie. Ewa Błachnio i Szymon Jachimek w piosence "A miało być tak pięknie" w rytmie tanga przedstawili małżeńskie perypetie kury domowej i elektronicznego maniaka. Dużymi owacjami cieszyło się uniesienie ku górze Szymona przez Ewę (na szpilkach!). Okazało się tym samym, że w kobietach potrafi drzemać niezwykła siła. Na zakończenie tej części wystąpił kabaretowy specjalista od piłki nożnej - Marcin Daniec z zespołem. W swoim monologu nawiązywał kontakt z publicznością zachęcając do wspólnego skandowania "Polska!". Skecz ten płynnie połączył z piosenką będącą parodią "Koko Koko Euro Spoko". Zarówno zespół taneczny jak i chórek ubrani byli w stroje ludowe. Tak oto zakończyła się pierwsza część kabaretonu.
W telewizyjnej przerwie reklamowej widzów raz jeszcze zabawiał Tomasz Jachimek, a zaraz po niej pojawili się następnie gospodarze - kabaret Rak, który po krótkim wstępie zaprezentował swój hymn "Polubcie więc Raka". Kołysząca się publiczność wprawiona w dobry nastrój przygotowała się do skeczu Kabaretu pod Wyrwigroszem "Wiadomości". Członkowie grupy przebrani w kosmiczne stroje wprowadzili nas w Mundial 2022 roku przekazując bieżące wydarzenia prezesowi PZPN. Kolejną odsłoną muzyczną była solowa piosenka Krzysztofa Respondka, który w sposób mistrzowski rytmicznie wymieniał wszystkie możliwe dolegliwości, jaki mogą trapić typowego mężczyznę "w sile wieku".  Chwilę później Andrzej Grabowski ,skutecznie udając nietrzeźwego,  uświadomił wszystkim, że "mała wódeczka jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła". W wyborowym nastroju mogłyśmy bawić się następnie przy piosence Kabaretu pod Wyrwigroszem "Szosa". Przeróbka utworu Michaela Telo porwała do tańca i wspólnego śpiewania zarówno starszych jak i młodszych uczestników imprezy. Finałem odcinka był utwór Grzegorza Poloczka "Tutaj życie się zaczyno". W połowie piosenki dołączyli do niego także koledzy z zespołu wspólnie żegnając ten odcinek mrągowskiego kabaretonu. 
Poza anteną Bartosz Demczuk i Mateusz Banaszkiewicz z Kabaretu Młodych Panów nawiązali kontakt ze zgromadzoną w amfiteatrze publicznością ,tworząc meksykańską falę we wszystkich możliwych kierunkach. Wraz z wejściem na antenę pojawiła się grupa taneczna Reelandia z irlandzkim brzmieniem grupy Carrantuohill. Po tym wszystkim nadeszła pora na skecz Młodych Panów, będących gospodarzami ostatniej części kabaretonu. Przedstawili oni nowoczesną wersję "Krzyżaków" reżyserowaną przez Quentina Tarantino. W tej roli doskonale sprawdził się Łukasz Kaczmarczyk. Nie należy zapominać tutaj także o Robercie Korólczyku, który świetnie wcielił się w Daniela Olbrychskiego szukającego swojej kwestii w produkcji filmowej. Następnie zaprezentował się zielonogórski kabaret Nowaki pełniący funkcję zespołu weselnego "Tropicana" nieudolnie naśladującego "Bajm" i próbującego odśpiewać znane szlagiery weselne. Uważamy, że członkowie tej grupy spisali się na medal! Jak na dobry kabareton przystało, nie mogło zabraknąć pantomimy w wykonaniu Ireneusza Krosnego. Artysta pokazał różne oblicza pracy masażysty, która nie zawsze jest przyjemna. Na zakończenie swojego występu mim pokazał własną interpretację piosenki Andrzeja Rosiewicza "Najwięcej witaminy". Każdy widz dobrze znał przynajmniej tekst refrenu, co zapewniało wyśmienitą zabawę. Chwilę później Robert Korólczyk w swoim politycznym monologu góralskim strojem zastąpił szkocki kilt. Mimo że artysta pochodzi ze Śląska, bez problemu posługiwał się akcentem rodem z Podhala. Ostatnią zaproszoną formacją byli Łowcy.B. W mocnym, muzycznym uderzeniu uczyli poprawnej polszczyzny. Okazało się, że tak niebanalny temat jakim może być gramatyka nadaje się na dobrą piosenkę kabaretową. Kojarzący się wszystkim z żółtym sweterkiem Mariusz Kałamaga pełnił funkcję łącznika między piosenką, a skeczem swojej grupy opowiadającym o pijanych klientach pewnego sklepu. Nie zabrakło także pana z sanepidu i sierżanta Froterki, który za sprawą strzałów ze swojej broni wprawił wszystkich obecnych w stan grozy. I tak wystrzałowo przechodzimy do piosenki finałowej kończącej tegoroczny mazurski kabareton. W ramach Zielonej Wyspy Młodych Panów odbył się pojedynek taneczny między wspomnianym kabaretem, a Reelandią. Musimy przyznać, że walka była zażarta, a satyrycy będący amatorami w tej dziedzinie doskonale sobie poradzili w boju. Po tanecznej bitwie na scenę wyszli wszyscy artyści, którzy wystąpili tego wieczoru. Wspólnie z publicznością łączyli się w zabawie śpiewając refren irlandzkiej piosenki. 
Tegoroczna edycja Mazurskiej Nocy Kabaretowej odbyła się w nietypowej konwencji. Każdą część prowadził inny kabaret nadając kolejnym odcinkom całkowicie odmienny charakter.  Artyści dali z siebie wszystko, a może nawet więcej...  Gorąca atmosfera tak bardzo udzieliła się  zgromadzonej publiczności, że mimo nieprzychylnej pogody przed samym kabaretonem, salwy śmiechu wywołały rozpogodzenie nie tylko na niebie, ale i na twarzach każdej obecnej w amfiteatrze osoby. Pełne pozytywnego nastawienia z niecierpliwością oczekujemy, co przyniesie przyszłoroczna, jubileuszowa XV Mazurska Noc Kabaretowa...

Ida Głębicka i Natalia Zakolska
foto: Rafał Roguszka
 

• Rotunda - www.rotunda.pl
• Kabarety online - www.eKabaret.pl
Logotypy
© 2002-2011 paka.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz kopiowania treści bez zgody autorów. Wykonanie projektu serwisu: Sztoldo.pl